Amen - ponad 60 lat tradycji i doświadczenia






Kremacje w Niemczech


Kremacja zwłok jako tańsza alternatywa

W Niemczech świadczenie jakim jest zasiłek pogrzebowy nie istnieje. Państwo nie pokrywa w żaden sposób wydatków na te cele. Jedynymi formami finansowania pochówków są środki własne lub prywatne ubezpieczenia pogrzebowe. Wydatek na tradycyjny pogrzeb to kwota od 3 do 5 tysięcy euro, a koszt kremacji mieści się w przedziale 300-500 euro.

Statystyki wskazują, że połowę pochówków u naszego zachodniego sąsiada stanowią kremacje, a tylko jedna trzecia Niemców chce być pochowana tradycyjnie - w trumnie i na normalnym cmentarzu. Wymóg pogrzebu na terenie cmentarza jest zapisany w niemieckich przepisach od 1794 roku, kiedy to trafił do pruskiego prawa krajowego. Od XVIII wieku wedle przymusu cmentarnego, ciało (lub pozostałe po kremacji ludzkie prochy) należy pochować na oficjalnej nekropolii, ale w uzasadnionych przypadkach można dokonać pochówku alternatywnego. 


Pogrzeb morski poprzedzony kremacją

Pogrzeb morski polega na wysypaniu prochów pozostałych po kremacji zwłok (lub zatopieniu bio-urny, która ulega rozpuszczeniu) do Morza Bałtyckiego lub Północnego. Taka forma pochówku musi być zatwierdzona przez władze landu, a bliscy zmarłego powinni wykazać szczególną więź łączącą go z morzem (np. wcześniejsza praca jako marynarz). Pogrzeby tego rodzaju odbywają się 3 mile morskie od brzegu i są praktykowane w północnych landach Niemiec - Dolna Saksonia, Szlezwik-Holsztyn i Meklemburgia-Pomorze Przednie. Całkowita cena waha się od 1 tys. euro (pogrzeby anonimowe) do 8 tys. euro (dla pochówków z dużą ilością żałobników). Analizując wszystkie koszty, w dłuższej perspektywie może okazać się, że wybór kremacji i ceremonii morskiej jest korzystniejszy niż pogrzeb tradycyjny (nie ma konieczności postawienia pomnika, ponoszenia opłat cmentarnych, czy wydatków na opiekę nad grobem). 


Kremacja i pogrzeby na łonie natury - dla oszczędnych

Wykorzystując formy dozwolone przepisami i w związku z wysokimi kosztami od lat kwitnie w Niemczech ruch alternatywnych pochówków. Popularne są świeckie pogrzeby na łonie natury, np. pochówek wśród skał (Felsbestattung) albo na łące (Wiesenbestattung), gdzie spocząć można już za niecałe 500 euro. Istnieją też tzw. leśne cmentarze (Friedwälder).

Pierwszy Friedwald powstał w 2001 roku, obecnie w całym kraju jest już ponad 100 takich miejsc. Zasady są następujące - drzewa nie są wycinane przez 99 lat i każdy może wybrać sobie wcześniej drzewo, pod którym chce zostać pochowany. Można też wykupić małe drzewka i obserwować jak rosną. W lesie cmentarnym, wśród korzeni, zakopuje się prochy pozostałe po kremacji zwłok w ekologicznych kapsułach, zaopatrzonych w glinianą tabliczkę z numerem ewidencyjnym. Niekiedy, w przypadku urny ulegającej biodegradacji, po prostu stawia się ją pod drzewem. Z czasem zawartość wraz z urną „wsiąka” w glebę, a właściwie do korzeni drzew. Ceny zależą m.in. od wielkości drzewa i jego wieku. Za drzewo rodzinne, według taryfy jednej z wiodących firm w Niemczech, zapłacić trzeba minimum 2,7 tys. euro, a najtańsze miejsce kosztuje 490 euro. Lasy cmentarne mają takie same prawa jak tradycyjne cmentarze (z tą różnicą, że można tam chować tylko zmarłych poddanych kremacji), ale nie ma tam ani nagrobków, ani wieńców, a jedynie niepozorne tabliczki z imieniem umieszczane są na drzewie. Jednak nie jest to obowiązek - wiele pochówków jest anonimowych. Pogrzebom na łonie natury przyświeca filozofia, że człowiek po śmierci pozostaje w obiegu natury i staje się jej częścią. 


Wspólne groby urnowe dla ludzi i dla zwierząt

Liberalne przepisy niemieckie dają przyzwolenie na opcje pogrzebowe, które w Polsce są niedopuszczalne. Zgodnie z tamtejszą ustawą o cmentarzach i chowaniu zmarłych pochowanie człowieka i zwierzęcia w jednym grobie urnowym jest możliwe, jeśli nie wyklucza tego regulamin nekropolii.

Coraz więcej osób marzy o tym, by być pochowanym razem ze swoim czworonogiem. Miłośnicy zwierząt czekali na taką ofertę. W swoich domach trzymają urny z prochami psów i kotów poddanych kremacji. W społeczeństwie zachodzą zmiany. Zwierzęta coraz częściej traktowane są jak członkowie rodzin, szczególnie przez osoby samotne albo starsze. Niemiecka firma wyszła naprzeciw ich potrzebom i stworzyła pierwsze cmentarze dla zwierząt i ludzi. W chwili obecnej istnieją dwa takie obiekty umożliwiające wspólny pochówek w grobach urnowych. Jeden znajduje się w Essen, w kraju związkowym Nadrenia Północna-Westfalia, drugi w Braubach w Nadrenii-Palatynacie. Cmentarz w Essen nosi nazwę "Unser Hafen" („Nasza Przystań”) i zajmuje powierzchnię tysiąca metrów kwadratowych.